Byli małżonkowie przyjaciółmi?! A czemu nie?

Od około 15 lat uczestniczę zawodowo w wielu rozstaniach. Często mało przyjemnych. Pamiętam, gdy jeszcze jako aplikantka radcowska czytałam akta jednej ze spraw rozwodowych, nie mogłam zrozumieć, jak z pięknej romantycznej historii miłosnej dwoje ludzi mogło zgotować taki koszmar – z kłamstwami, zdradami i z tak wielką, wzajemną nienawiścią w tle. Przez chwilę ogarnęła mnie wtedy wątpliwość – a co jeśli ja też komuś tak zaufam, a potem się zawiodę…? Na szczęście moja mądra Patron, szybko nauczyła mnie jak oddzielać sprawy zawodowe od prywatnych, co choć trudne w tym zawodzie, jest możliwe a nawet konieczne!

Czy zdarza się, że ludzie rozstając się zostają przyjaciółmi? W mojej karierze zdarzyło się to zaledwie kilka razy, ale tak, było to możliwe. Strony choć być może miały gdzieś głęboko w sobie jakiś żal starały się odnosić do siebie z szacunkiem – choćby z uwagi na piękne chwile, które razem przeżyli.

Czasem tak jest, że się zmieniamy, zaczynamy patrzeć na świat inaczej i chcemy czegoś innego niż partner. Czasem zwyczajnie ciężko iść dalej razem. Ale czemu nie wypić razem kawy od czasu do czasu i nie wspominać z uśmiechem na twarzy wspólnej życiowej wędrówki? Czemu nie odnosić do siebie z troską i zwykłą ludzką życzliwością? Zwłaszcza jak ma się wspólne dzieci?

Dziś przed Sądem Okręgowym Warszawa – Praga zapadł wyrok w sprawie o rozwód, która od dnia wniesienia powództwa do Sądu trwała zaledwie 1,5 miesiąca! (pozew wpłynął do Sądu 4 września 2025r.) Śmiało mogę powiedzieć, że był to rozwód byłych już małżonków – obecnie przyjaciół.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *